» Rozwój
» Rozwój - Angielski już od niemowlaka
![]() |
| fot. Benjamin Earwicker /sxc.hu |
Na początek kilka słów historii. W 1985 r. brytyjska lingwistka Helen Doron, zainspirowana metodą nauki gry na skrzypcach dr Suzuki (odczytywanie zapisu nut przed nauką pisania i czytania), opracowała własny sposób przyswajania języka obcego przez dzieci. Polegał on na naturalnym kontakcie maluchów z anglojęzycznym słownictwem - przy pomocy piosenek, wierszyków, rymowanek. Poprzez dwukrotne słuchanie kaset z nagraniami podczas codziennych czynności, dziecko osłuchiwało się z językiem. Było równocześnie w anglojęzycznym środowisku i środowisku języka ojczystego. Metoda przynosiła oczekiwane efekty i szybko zyskała popularność. Sukces pierwszych kursów organizowanych przez Doron skłonił ją do otworzenia Ośrodka Wczesnego Rozwoju Dziecka, gdzie m.in. opracowano profesjonalne materiały dydaktyczne. Dziś metoda ta spotyka się z aprobatą na niemal całym świecie, a szkoły na niej bazujące pojawiają się jak grzyby po deszczu. W Polsce dostępna jest od 1999 roku.
Badania wykazały, że człowiek najintensywniej rozwija się intelektualnie w trzech pierwszych lat życia. Dlatego właśnie placówki Helen Doron Early English prowadzą naukę języka angielskiego u dzieci już od 3-go miesiąca życia. Wtedy to rozpoczyna się przyswajanie najbardziej skomplikowanej umiejętności - posługiwania się językiem. W tym czasie dziecko łatwiej niż kiedykolwiek opanowuje też drugi język (jak w rodzinach dwujęzycznych). Im jest ono starsze, trudniej mu nauczyć się takich elementów jak gramatyka czy akcent. Poza tym, poprzez odpowiednie działanie możemy pobudzić mózg malucha do szybszego rozwoju. Wczesna nauka drugiego języka pomaga lepiej rozwijać się połączeniom w korze mózgowej, które odpowiadają za słuch i ogólną inteligencję oraz poszerza możliwości dziecka w zakresie opanowywania nowych umiejętności. W Polskich szkołach stosujących metodę Helen Doron zazwyczaj prowadzone są lekcje dla dzieci w wieku 3-12 lat.
W jaki sposób to działa? Oprócz zajęć, które odbywają się raz w tygodniu, dziecko dwa razy dziennie słucha nagrań z tekstami i piosenkami angielskimi w domu. Nie musi im poświęcać uwagi ani nawet ich rozumieć. Musi się po prostu ich osłuchać. Po pewnym czasie dźwięki będące angielskimi słowami stają mu się znajome. Następnie podczas lekcji z wyszkolonym lektorem dziecko uczy się znaczenia tych wyrazów. Wszystko odbywa się na zasadzie zabawy, w małych 4-8 osobowych grupach.
W przypadku maluchów w zajęciach udział naturalnie biorą rodzice. W ciągu dziesięciu kursów dostarczane jest kilkakrotnie więcej materiału niż na tradycyjnych lekcjach w przedszkolu. Dla młodszych dzieci są to zajęcia opierające się na języku mówionym, starsze uczą się też czytania i pisania.
Aneta Pawłowska
źródło: www.helendoron.pl
Komentarze (0)










